
Siewiera o 300-tysięcznej armii: Nie mamy wyboru, musimy do tego dążyć
„Uważam, że jest to właściwy kierunek, niełatwy do uzyskania w najbliższych latach. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę aktywną rezerwę i rezerwy kadrowe, którymi może dysponować armia spośród obywateli, którzy odbyli służbę wojskową zawodową lub w innych formach czynnej służby wojskowej, uważam, że to jest cel do którego powinniśmy dążyć.(…) My nie mamy wyboru – musimy do tego dążyć” – tak o 300-tysięcznej polskiej armii mówił Jacek Siewiera, Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Porannej rozmowie w RMF FM.
Pytany o to kiedy prezydent dowiedział się o tym, że Andrzej Poczobut jest gotowy opuścić Białoruś, odpowiedział: „Nie miałem wiedzy o spotkaniu pana prezydenta z panią Andżeliką Borys. To pytanie trzeba zaadresować do pana prezydenta. Co do faktu formułowanych oczekiwań uwolnienia Andrzeja Poczobuta, pan prezydent był informowany na bieżąco”.
Piotr Salak dopytywał dlaczego Andrzej Poczobut nie został wciągnięty w operację wymiany więźniów, skoro prezydent wiedział już w kwietniu, że jest gotowy opuścić Białoruś. „Stroną tych negocjacji była strona amerykańska, która bezpośrednio z stroną rosyjską realizowała te rozmowy. Na pewno temat uwolnienia pana redaktora Poczobuta był stawiany przez stronę polską. Amerykanie wiedzą na czym nam zależy. Rozumieją nasze stanowisko i nasze oczekiwania” – stwierdził Siewiera.
„Dalej mamy wiele wakatów na stanowiskach generalskich. Przy rosnących, rozwijanych strukturach sił zbrojnych w dalszym ciągu tych nieadekwatności pomiędzy stopniem żołnierza pełniącego służbę, a stanowiskiem na którym pełni służbę w dalszym ciągu mamy dużą lukę. Jeśli chodzi o kobietę generała – we wszystkich formacjach kobiety pełniły bądź pełnią tą funkcję, ale w siłach zbrojnych takiego żołnierza nie było (…). Do tej pory nie spływały takie propozycje kadrowe. Do tej pory szlak bojowy żołnierzy kobiet pełniących tą służbę kończył się na stopniu pułkownika, również z racji etatów, które zajmowały. (…) Środowisko wojskowe jest środowiskiem bardzo konserwatywnym w dużej mierze i na pewno pierwsza nominacja generalska kobiety będzie w historii rozwoju sił zbrojnych wydarzeniem szczególnie istotnym. Z tego względu kandydatka musi być osobą o szczególnym szlaku bojowym” – mówił w RMF FM.
źródło: rmf24.pl

