
„Uważam, że Polska powinna wystąpić z bardzo dużym wnioskiem. Może nawet razem z Niemcami, bo to jest drugi kraj, który przyjął dużą rzeszę uchodźców. O to, żeby tysiąc euro miesięcznie dla polskich przedsiębiorców, dla polskich samorządów, na utrzymanie uchodźców z Ukrainy było wyasygnowane z Unii Europejskiej. Ja się dziwię, że nie doszło do tego do dzisiaj. I tu mam pretensje, mam wnioski do rządzących w Polsce, ale też do UE. Nie ma obozów w Polsce, nie ma sytuacji dramatu humanitarnego, przyjęliśmy pod swoje dachy masę uchodźców. I dziś oczekujemy, że UE będzie współodpowiedzialna za ich utrzymanie w Polsce” – mówił w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes ludowców.
Gość Tomasza Terlikowskiego był też pytany o słowa rzecznika Platformy Obywatelskiej Jana Grabca, który powiedział, że wprowadzenie związków partnerskich będzie jedną z pierwszych decyzji po wygranych wyborach przez PO. „My nie popieramy tego projektu, to nie jest nasz postulat programowy” – stwierdził prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. „W sprawach światopoglądowych u nas jest wolność sumienia i każdy głosuje, jak chce. Nie ma doktryny partii w tej sprawie, nie ma linii partii i nie ma wykluczania z formacji za to, że ma swój światopogląd” – dodał.
Prowadzący rozmowę zapytał o to, czy prezes Kosiniak-Kamysz popiera wprowadzenie tych związków. „Nikt nie przedstawił takiego projektu. Ja nie widziałem projektu Platformy Obywatelskiej. Czy ktoś widział ten projekt?” – pytał. „Jestem za ułatwianiem ludziom życia, jeśli chodzi o dostęp do informacji medycznej, tak jestem za tym, żeby był dostęp do informacji medycznej. Jeśli chodzi o sprawy majątkowe, o ułatwienie życia – tak. Ale dziś nie widziałem żadnego projektu, oprócz hasła, które jest wymieniane i powtarzane na wiele sposobów. Ono się nie materializuje nawet w projektach opozycji” – powiedział.
Podobnie w PSL-u sprawa wygląda jeśli chodzi o kwestię aborcji. „Mamy swój pomysł na tę sprawę. Po pierwsze – powrót do kompromisu, punkt drugi – rozpisanie referendum w tej sprawie” – mówił Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem pytania w referendum powinny brzmieć: „Czy jesteś za zaostrzeniem prawa aborcyjnego? Czy jesteś za liberalizacją? Patrz: projekt Platformy czy Lewicy do 12 tygodnia. Czy jesteś za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego z trzema przesłankami? I za czym ja bym w takim referendum głosował?” – przyznał szef ludowców.
Tomasz Terlikowski zauważył, że każda nowa ustawa może zostać zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny ponieważ zgłosi ją, podobnie jak wcześniej, Prawo i Sprawiedliwość. „Pytanie jest o kolejne kroki w tej sprawie. Jeżeli byłoby referendum, to nie wiem czy PiS zakwestionuje takie rozstrzygnięcie” – stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Cała rozmowa na RMF24.pl

