Strona i jej zaufani partnerzy korzystają z plików cookies m.in. w celu personalizacji reklam, prowadzenia statystyk. Możesz sprawdzić, jakie pliki cookies są wykorzystywane, oraz wyłączyć je w ustawieniach.

Malepszak: Podwyżki dla transportowców są nieuniknione

Zdjęcie ilustracyjne

Malepszak: Podwyżki dla transportowców są nieuniknione

„Ta podwyżka tegoroczna jest nieunikniona. To 1600 km dróg, które zostaną objęte opłatami dla ruchu ciężarowego(…). Generalnie transport po drogach publicznych w Europie jest transportem płatnym. Drogowcy płacą za szczególnie drogi wysokiej przepustowości, ekspresówki i autostrady. U nas płatnych dla ruchu ciężarowego jest 3700 km dróg dla ruchu towarowego, a mamy 420 000 km dróg publicznych. Generalnie chodzi o to, żeby w tym podejściu do płatnych dróg równoważyć trochę konkurencyjność między gałęziami, szczególnie między transportem kolejowym, w którym każdy przejechany kilometr jest płatny”- mówił Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury w Porannej rozmowie w RMF FM.

„To jest tylko część kosztów drogowców, firm transportowych. Oczywiście te podwyżki się przeniosą na odbiorców finalnych.(..) My za to zapłacimy. To nie jest nasz wymysł. Niemcy od 1 lipca wprowadzili opłaty dla pojazdów powyżej 3,5 tony na drogach o długości o  51 000 km”  – dodał.

Pytany o ceny biletów na Pendolino, odpowiedział: „Jeśli chodzi o Pendolino i rodzinę to cena jest zbyt wysoka. Pendolino to projekt biznesowy, produkt komercyjny. Bardziej jest przeznaczony do podróży służbowych, bo najczęściej w Pendolino tam jest taki klient. Ale mamy alternatywę dla Pendolino (…) Jeśli chcemy obniżyć koszty wyjazdu to są inne pociągi, są pociągi intercity,  w których zapłacimy za taką podróż dużo mniej”.

Malepszak o kolei dużej prędkości mówił: „Całkowicie nowa infrastruktura, całkowicie nowa linia. Tak jak drogowcy budują nowe autostrady czy ekspresówki – tak my musimy zbudować całkowicie nową linie kolejową. (…) Projekt Y, czyli tej linii z Warszawy przez lotnisko do Łodzi i dalej w kierunku Wrocławia i Poznania, to jest 480 kilometrów. Dzisiaj jest to szacowane na nieco ponad 70 miliardów złotych”.

Pytany o PKP Cargo, odpowiedział: „Robimy wszystko, by tę firmę uratować. W 8 lat straciła 60 procentowy udział w rynku i spadła do 27 procent. Bardzo dobry przypadek, by pokazać  jak nie zarządzać dużą firmą przewozową, jakie błędne decyzje podejmowano, również polityczne”.

„Ponad 1300 osób jest w tym momencie w podpisanych porozumieniach między PKP Cargo a innymi spółkami kolejowymi, żeby znalazły zatrudnienie w innych firmach” – dodał.

źródło: rmf24.pl