
Majewski: Po każdej dużej imprezie przychodzi czas rozliczeń
„Wydatkowanie pieniędzy to poszczególna analiza we każdym związku sportowym. A te jak wiemy bardzo się różnią od siebie. Pokażdej dużej imprezie przychodzi czas rozliczeń, czas analizy, i sukcesu i porażki i dopiero wtedy można wyciągać wnioski czy określone związki zrobiły wszystko dobrze, żeby ludzi przygotować do tego startu” – mówił Tomasz Majewski, szef polskiej misji olimpijskiej na Igrzyskach w Paryżu, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz medalista Igrzysk w Pekinie i Londynie w Porannej Rozmowie w RMF FM.
„To nie jest tak, że wszystkie związki są jednakowe. Są lepiej zarządzane, są gorzej zarządzane. Są związki, które są od lat w kryzysie jak Polski Związek Kolarski, który od lat 16 ma bardzo duże kłopoty przez długi związane z budową toru kolarskiego w Pruszkowie i właściwie z tego kłopotu nie potrafi wyjść. I nikt nie ma pomysłu jak z tego wyjść. To się przekłada na pracę związku lub jej brak” – dodał.
Na pytanie czy jest rozczarowany tym, że polska reprezentacja zdobyła tylko 10 medali, odpowiedział: „Troszeczkę tak. Zwłaszcza tą dyscypliną, która jest mi najbliższa. Liczyliśmy na trochę więcej”.
Majewski przyznał, że najbardziej szkoda mu tego, że Anita Włodarczyk nie zdobyła medalu. „Było najbliżej. To byłby piękny medal i ukoronowanie jej super kariery. Czasami w sporcie tak jest, że brakuje bardzo mało”.
„My z tego super pokolenia, które zdobyło 9 medali w Tokio niestety schodzimy już ze względu na wiek. Następcy są trochę dalej i trafiliśmy trochę w taką małą dziurę, którą będziemy zasypywać do Los Angeles” – tłumaczył w RMF FM.
„Sport to nie matematyka. Tutaj 2 plus 2 to nie jest 4, tylko czasem 3, a czasami 5. Zobaczymy jak te kariery będą się rozwijać. Na pewno mamy młode talenty. Zobaczymy w którą to pójdzie stronę i z jakimi siłami pojedziemy do Los Angeles” – mówił.
źródło: rmf24.pl

