Średnie zarobki statystycznego rzeszowianina pozwalają na zakup 667 l benzyny. To o 99 l więcej od przemyślan, 113 l więcej od krośnian i 147 l więcej od ostatnich w zestawieniu mieszkańców Grudziądza. Jednocześnie mieszkańcy Rzeszowa mogą zatankować o 294 l mniej benzyny od kierowców z Jastrzębia-Zdroju.
Średnie zarobki rzeszowian na poziomie 4469 zł netto miesięcznie sprawiły, że ich miasto znalazło się na 14. miejscu zestawienia ex aequo ze Szczecinem. Taka wypłata pozwala na zakup 667 l benzyny, 633 l oleju napędowego albo 1405 l gazu LPG. Z podkarpackich miast na prawach powiatu w gorszej sytuacji jest Przemyśl (54. miejsce), Tarnobrzeg (57. miejsce) i Krosno (60. miejsce). Rzeszowianie zarabiają średnio 744 zł więcej niż np. krośnianie. Tym samym mogą kupić nawet kilkaset litrów paliwa więcej.
Rzeszowianie płacą z kolei więcej za OC w porównaniu do mieszkańców Przemyśla czy Krosna. W I półroczu 2022 roku za obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne w tym mieście kierowcy płacili 492 zł. W Tarnobrzegu natomiast średnia składka wynosiła o 58 zł mniej.
– Poziom zarobków w danym regionie nie wpływa na cenę polisy. Dlatego w Jastrzębiu-Zdrój pomimo najwyższej średniej pensji płaci się za OC wyjątkowo mało, bo 491 zł. Wpływ na wycenę polisy mają dane kierowcy, takie jak wiek i jego historia szkód oraz wykroczeń, a także dane techniczne jego pojazdu. Statystyki wypadkowe z regionu, po którym będzie się poruszać auto, również są brane pod uwagę w analizie ryzyka wystąpienia szkody – komentuje Daniel Bartosiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.
(ip)


