Strona i jej zaufani partnerzy korzystają z plików cookies m.in. w celu personalizacji reklam, prowadzenia statystyk. Możesz sprawdzić, jakie pliki cookies są wykorzystywane, oraz wyłączyć je w ustawieniach.

Tragiczny finał poszukiwań mieszkańca Podkarpacia w Holandii. Matka: już go nie usłyszę jak się śmieje

Fot. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie (facebook.com)

Przemyscy policjanci prowadzili poszukiwania 27-letniego mieszańca Nehrybki. Mężczyzna 22 lutego 2019 r. wyjechał w celach zarobkowych do pracy w Holandii. Ostatni kontakt telefoniczny miał ze swoją matką, 25 marca 2019 r. Niestety w czwartek policja holenderska przekazała oficjalne potwierdzenie, że Marcin Dmytryszyn nie żyje.

Z zebranych w tej sprawie informacji wynika, że w dniu 22 lutego br. wyjechał swoim samochodem wraz z kolegą do pracy w Holandii.

Dzisiaj (31.10. ok. godz. 17) policja holenderska przekazała oficjalne potwierdzenie, że Marcin Dmytryszyn nie żyje. Informację tę rodzinie Marcina przekazali policjanci z Przemyśla. Miał 26 lat. Na razie nie ma informacji o tym, w jaki sposób i kiedy zmarł Marcin Dmytryszyn. Wiadomo jedynie gdzie zostały odnalezione zwłoki. Jesteśmy w stałym kontakcie z rodzicami Marcina oraz polską policją, która na wniosek rodziny będzie kontynuowała ustalenia dotyczące przyczyn śmierci Marcina. Przekazaliśmy rodzicom szczere wyrazy współczucia. Ze swej strony wyjaśnimy rolę informatorów, którzy przekazywali nam informacje o spotkaniu z Marcinem na terenie Niemiec i świadomie wprowadzili nas w błąd. Jesteśmy w posiadaniu zapisów tych rozmów – poinformował na Facebooku profil Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.

Poruszające słowa na portalu społecznościowym napisała matka Marcina (pisownia oryginalna).

Witam Was kochani . Z żalem i bólem pisze o tym . Miałam nadzieję do końca ,że to nie mój Marcin. Że wróci do domu ,przyjdze do mnie obejmie i powie „Cześć matka”. Już go nie usłyszę jak się śmieje,jak żartuje ,nie zobaczę uśmiechniętej stałe buzi.😢Przez wszystkie lata byłeś dobrym synem martwiłem się o mnie. Pytałeś nawet co się gotuje.😢Synu tam gdzie teraz jesteś, jest Ci dobrze ,mojej rany nikt nie i nic nie zagoi.🖤. Wszystkim bardzo dziękujemy za kondolencje♥️. Mój Marcin spocznie tu w Nahrybce gdzie się wychował wśród rodziny i przyjaciół ,znajomych. 😢 O dacie pogrzebu poinformuje nie długo. Dziękuję za dobre słowa pamiętajmy Go jaki był za życia…💕. Danuta z rodziną.

Aktualnie rodzina zbiera pieniądze na powrót ciała Marcina do domu. Zbiórka jest prowadzona na portalu zrzutka.pl