Strona i jej zaufani partnerzy korzystają z plików cookies m.in. w celu personalizacji reklam, prowadzenia statystyk. Możesz sprawdzić, jakie pliki cookies są wykorzystywane, oraz wyłączyć je w ustawieniach.

Pochodzący z Podkarpacia misjonarz został brutalnie zamordowany

Fot. misjonarze.pl

Ks. Stanisław Szczepanik zmarł w szpitalu w Ponce w Portoryko.

Urodził się 4 lutego 1956 r. w Smarżowie w diecezji Tarnowskiej, powiat dębicki. Wstąpił do Zgromadzenia Misji w 1981 r. Śluby święte złożył 8 grudnia 1983 r. Święcenia kapłańskie otrzymał w Krakowie na Stradomiu 25 maja 1985 r. z rąk ks. bp Kazimierza Górnego.

– Opiekował się najsłabszymi, cierpiącymi z powodu biedy, chorób i głodu. Odwiedzał potrzebujących w wielu niebezpiecznych miejscach. Nie boisz się? Pytałam go nie jeden raz. A on odpowiadał, że nie może zostawić ludzi w potrzebie, bo nikt inny nie poda im ręki – opowiada w rozmowie z Fakt.pl Zofia Wołowiec (70 l.), sąsiadka i krewna ks. Stanisława Szczepanika (†63 l.).

Misjonarz został brutalnie zamordowany w Portoryko w Ameryce Środkowej. Tragiczna wiadomość poruszyła mieszkańców niewielkiej wsi Smarżowa na Podkarpaciu. To tu urodził się i wychował ks. Stanisław. – Początkowo doszły nas wieści, że był to wypadek na rowerze. My od razu czuliśmy, że to morderstwo – wspomina pani Zofia – pisze fakt.pl.

Cały artykuł znajduje się tutaj.

źródło: fakt.pl, misjonarze.pl